Etykiety

sobota, 26 sierpnia 2017

Ostatnio przeczytane, część 1

Coś czego pewnie o mnie nie wiecie to fakt, że jedną z największych moich pasji jest czytanie książek. Mogłabym to robić całymi dniami i nocami. Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma, które ostatnio przeczytałam. Tym samym rozpocznę kolejny cykl na moim blogu – cykl o nazwie: Ostatnio przeczytane, w którym prezentować Wam będę na bieżąco ostatnie przeczytane przeze mnie książki wraz z krótką recenzją. Może pod jej wpływem skusicie się na którąś z przedstawionych pozycji. Moje ulubione książki to kryminały i poradniki, więc głównie taką tematykę tu znajdziecie. Zaczynamy!  

Dom sióstr Charlotte Link

Książka opowiada historię życia kobiety  - Frances Gray, urodzonej na początku XX w. w Anglii. Bohaterka w ostatnich latach życia tworzy własną biografię, którą chowa głęboko w swej posiadłości. Tak, aby nikt nigdy jej nie znalazł. A jednak… W parę lat po jej śmierci, dzieło zostaje znalezione przez zupełnie obcą osobę, a pikantne szczegóły płynące z życia Frances, mogą narobić zamieszania w czasach „obecnych”. Szczegółowy życiorys bowiem przedstawia losy twardej, ostrej, doświadczonej życiowo kobiety, której los nie szczędził podczas ziemskiej wędrówki. Doświadczyła wielu rzeczy, które wstrząsnęły by niejedną silną osobą, a pomimo tego do końca żyła z podniesioną dumnie głową. Życie bohaterki obejmowało czasy powstania ruchu sufrażystek w Anglii, również okresy dwóch wojen światowych, które odbiły się piętnem na najbliższych osobach dla Frances. Również życie prywatne nie do końca układało się tak, jak mogła sobie zażyczyć. Utrata ukochanych osób, zerwanie ważnych więzi i konieczność odnalezienia w sobie woli walki to tylko część z tego przez co musiała przejść Angielka. Polecam zapoznać się z lekturą – naprawdę wciąga. Pomimo 600 stron – przeczytałam ją jednym tchem.  Fani kryminałów – znajdziecie tam również coś dla siebie!!



Karaluchy Jo Nesbø

 

Ostatnio bardzo popularny autor cyklu kryminałów. Do niedawna nie znałam twórczości wyżej wymienionego pana. W grudniu będąc w bibliotece, zauważyłam kilka pozycji książkowych  Jo Nesbø, dlatego nie wahałam się ani chwili i wybrałam jedną z nich o dość oryginalnym tytule – Karaluchy. Jak oceniam książkę? Początkowo trochę się zawiodłam. Tematyka kryminału w dużej mierze nawiązuje do polityki, czyli tematu całkowicie mi obcego. Wielu bohaterów – czasami trudno było mi spamiętać kto jest kim, dlatego sporo czasu spędzałam na cofaniu się w fabule. Po oswojeniu się z książką rzeczywiście wciągnęła mnie. O czym właściwie opowiada?

 Autor stworzył cykl książek opisujących przygody komisarza – Harrego Hole’a. Tym razem meżczyzna miał za zadanie rozwiązać sprawę tajemniczej śmierci ambasadora w Bangkoku. Sytuacja jest o tyle poważna, że został on zamordowany nożem w tanim motelu, czekając na prostytutkę. Oczywiście ze względu na charakter sprawy konieczne jest zachowanie dyskrecji.  W toku śledztwa okazuje się, że zabójstwo powiązane jest prawdopodobnie ze sprawami mafijnymi, pedofilią i przemysłem z tym związanym.

Stąd pojawia się wiele pytań. Czemu do rozwiązania zagadki tej tajemniczej śmierci wybrano właśnie Harry’ego – człowieka, którego ciągłym i poważnym problemem jest alkohol?  Temat ciężki i bardzo poważny, ale jak przeprowadzić dobre śledztwo, kiedy zwierzchnicy robią wszystko, aby sprawę czym prędzej zamieść pod dywan? Czy Harry ugnie się pod naciskiem ciągłych namów, czy po raz kolejny udowodni, ze jest dobrym i skutecznym policjantem? Będzie to bardzo trudne, tym bardziej, że wiele osób pragnie jego śmierci.

Jeśli interesuje Was taka tematyka, zachęcam do przeczytania książki. Napiszę szczerze, że mnie ona nie zachwyciła, tak jak się tego spodziewałam, ale pomimo tego wciągnęła na tyle, że mam ochotę zapoznać się jeszcze z kilkoma pozycjami proponowanymi przez  Jo Nesbø.



 

Wariatka Joanna Jodełka


To pierwszy mój kryminał tej pisarki. I jak na pierwszy raz jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Fabuła zaskakująca, ciekawa. Narracja prowadzona w trzech formach. Obecne są fragmenty narracji trzecioosobowej, momentami narratorem jest sama bohaterka powieści.
Główny temat powieści może nie jest bardzo oryginalny, ale sposób przedstawienia – to dla mnie coś nowego. O czym właściwie jest książka? Główną bohaterką jest Joanna – pisarka, która po traumatycznych przeżyciach trafia do szpitala psychiatrycznego. Podejrzewa, że ktoś lub coś zagraża jej życiu. W międzyczasie odwiedza ją nieznajomy mężczyzna, który dostarcza jej pierwszą książkę jej autorstwa, która co ciekawe, cały czas czekała na wydanie, a nagle okazuje się, że obecna jest we wszystkich księgarniach. Teoretycznie Joanna powinna być zadowolona, ale… okazuje się, że pewne informacje w książce zostały zmienione. Tematem książki był skandal sprzed lat, opisujący zaginięcie pewnej kobiety – koniec wymyślony został przez Joannę. Podczas czytania Joanna odkrywa, że pomimo tego, że nadane przez nią nazwiska bohaterów były zmyślone, ktoś zmienił je na prawdziwe. To tym bardziej stawia Joannę w złym świetle, a jej życie staje pod jeszcze większym znakiem zapytania. Czy może mścić się na niej któraś z osób zamieszana w zaginięcie Justyny Lenard sprzed 10 lat? A może to tylko urojenia chorej, zamkniętej w zakładzie psychiatrycznym kobiety? Co się stanie kiedy wyjdzie ona z zakładu, żeby poznać prawdę? Co, gdy końcówka książki, wymyślona przez autorkę zacznie okazywać się prawdą? Przeczytajcie i sami poznajcie co jest prawdą, a co tylko fikcją!  



piątek, 30 czerwca 2017

Semilac, 005 - Berry nude, Hybrydy cz. 4

Dzisiaj przedstawiam Wam jeden z moich ulubionych kolorów lakierów hybrydowych. Chodzi mi tutaj o lakier firmy Semilac, nr 005, o nazwie Berry nude. Według mnie jest to przepiękny klasyczny ciemny kolor nude mocno wpadający w zgaszony róż
         


Jak łatwo można zauważyć, porównanie koloru ze strony internetowej Semilaca i mojego przedstawionego na zdjęciach wypada średnio. Na stronie internetowej Semilac, kolor ten wpada w lekko czerwony odcień, natomiast na paznokciach jest dużo bardziej różowy. Ja osobiście wolę efekt na moich paznokciach.



Kolor oczywiście możecie stopniować. Jedna warstwa daje bardziej żywy odcień różu, a już w dwóch można doszukać się odcienia zgaszonego różu, nieco „brudnego”, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Taki odcień idealnie sprawdzał się będzie zarówno na eleganckich wyjściach, do pięknych sukni, jak i podczas bardziej casualowych dni, kiedy mamy na sobie zwykłe jeansy i t-shirt, lub nawet dresy na siłownię. To kolor uniwersalny, dodający każdej stylizacji smaczku i charakteru. 

wtorek, 14 lutego 2017

Podsumowanie roku 2016

       Rok 2016 był dla mnie rokiem kilku dość istotnych zmian. W dzisiejszym poście przedstawię Wam wszystko, co kojarzyć mi się będzie właśnie z tym rokiem. Jak się pewnie domyślacie, będzie to całkowity misz – masz, dlatego co bardziej wytrwałych zapraszam do lektury.
  •          zestaw do paznokci  hybrydowych Semilac – zamówiłam go na początku 2016 i przyznam, że podchodziłam do niego jak pies do jeża. W końcu zaryzykowałam i nie żałuję. Od momentu wypróbowania hybryd, nie wyobrażam sobie już malowania paznokci u rąk zwykłymi lakierami. Samo czekanie na wyschnięcie lakieru doprowadza mnie do szewskiej pasji. Jeśli chodzi o hybrydy, to nie jestem specem w ich robieniu, ale wierzę, ze praktyka czyni mistrza.

  •    nowe kanały na youtube – od dłuższego już czasu przerzuciłam się z filmów typowo urodowychna bardziej „lifestylowe”. Oczywiście w dalszym ciągu uwielbiam haule ubraniowe, ale zwracam też dużą uwagę na vlogi, czyli typowe dni z życia youtuberek. Polecane kanały to:

- loveandgreatshoes – uwielbiam te dziewczyny, to moje zdecydowane faworytki. Optymistyczne, wesołe, radosne – sama chciałabym mieć takie przyjaciółki. Oglądam każdy wstawiony przez nie film. Poza tym to mistrzynie w obrabianiu filmików – świetny montaż, super muzyka – gorąco polecam!

- lamakeupebella – drugi ulubiony polski kanał. Zuzia, czyli założycielka kanału to śliczna dziewczyna, o przemiłym głosie. W jej filmach dominuje tematyka kosmetyczna, ale pomimo spadku mojego zainteresowania tą tematyką, te oglądam z zaciekawieniem.

- vloglola – kanał prowadzi młoda mama, pozytywna wariatka, bizneswoman. Na kanale zdecydowanie przewyższają vlogi z życia Oli, więc czuję jakbym ją znała w realu. Poza tym dziewczyna ciekawie opowiada o pewności siebie, samoakceptacji. Jej filmy motywacyjne w dużym stopniu wpłynęły na moje życie.

Z zagranicznych kanałów wyróżnię:

- anniejaffrey – prześliczna dziewczyna, o pięknej twarzy, pięknych włosach i słodziutkim głosie. Ahhh, po prostu ideał kobiety! Nieważne o czym mówi, słucham jej jak zaczarowana. Szczególnie lubię filmy, w których Annie pokazuje jak przygotowuje codzienne posiłki.

-  mimiikonn – uwielbiam podglądać jej udane życie małżeńskie, również bardzo lubię jej filmy motywacyjne, o akceptacji i pewności siebie
  •          serial „Gra o tron” – tak! Rok 2016 upłynął mi pod znakiem właśnie tego serialu. Wzbraniałam się latami, a jednak końcowo i tak poległam. Super produkcja – czekam na kolejne sezony



  •        filmy i książki Patryka Vegi – obejrzałam filmy i serial Pitbull, 2 pierwsze książki również za mną, obecnie czaję się na Niebezpieczne kobiety. Nie podejrzewałam, że ta tematyka mnie wciągnie. Mój facet długo mnie namawiał (podobnie jak do Gry o tron), ale w końcu mu się udało. I popłynęłam!


  •      książka Slow fashion Joanny Glogazy – jeśli potrzebujecie opamiętania w kwestii ciągłego kupowania nowych ubrań – ta pozycja jest dla Was. Niedługo znajdziecie u mnie pełną recenzję książki Joasi


  •          wakacje w Grecji – moje pierwsze w życiu zagraniczne wakacje! Było cudownie! 


  •  Impractical jokers  - przygody 4 przyjaciół, którzy uwielbiają robić sobie różne mniej i bardziej szalone żarty. Zawsze oglądając odcinek płaczę ze śmiechu!
          Link do mojego ulubionego fragmentu - kliknij tutaj



  •   AWOKADO! Tak! Kiedyś spróbowałam i prawie wyplułam. Po kilku miesiącach postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę. I był to strzał w 10. Potrafię jeść awokado po kilka sztuk dziennie. Kocham ten smak, a dodatkowo jest bardzo zdrowe